Był internowany w areszcie, teraz wrócił tu protestować

tekst i fot. Michał Rytlewski, 26 styczeń 2012, 14:54
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Trzech mieszkańców Więcborka pikietowało przed chojnickim sadem. To ogólnopolska akcja. Opozycjoniści z czasów stanu wojennego domagają się uwolnienia z aresztu Adama Słomki.
Był internowany w areszcie, teraz wrócił tu protestować

Andrzej Ikert, Andrzej Bykowski i Waldemar Marglewski z transparentem przy chojnickim sądzie.

Akcję protestacyjne w całej Polsce organizuje Krajowy Komitet Obrony Sprawiedliwości. W Chojnicach odbyła się dwugodzinna pikieta przed sądem i aresztem. Co ciekawe, nie zorganizowali jej chojniczanie, ale mieszkańcy Więcborka. - Kontaktowałem się z ludźmi z Chojnic represjonowanymi w PRL-u, ale nie chcieli uczestniczyć w naszej akcji – mówi Andrzej Ikert. Mężczyzna jest dziś bezrobotnym. W 1982 roku jako solidarnościowy opozycjonista trafił do chojnickiego aresztu. Spędził w nim miesiąc. - Dziś tu wracam – mówi. - My reprezentujemy środowisko represjonowanych, tych, którzy po okrągłym stole nie załapali się na przywileje – mówi Andrzej Ikert.

12 stycznia podczas ogłaszania wyroku w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, Adam Słomka protestował na sali rozpraw. Sąd uznał, że naruszył powagę i porządek i skazał go na 14 dni aresztu.