Jakie zmiany szykują się w chojnickim schronisku?
W najbliższym numerze "Czasu Chojnic" rozmowa z Jarosławem Frączkiem, nowym prezesem Chojnickiego Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt.
"Czas Chojnic" - Część ościennych gmin narzeka na wysokie stawki. Jak są ustalane kwoty, jakie pobieracie od samorządów na przykład za opiekę nad psem?
Jarosław Frączek: - Wynikają one ze współpracy z wydziałem gospodarki komunalnej – w porozumieniu z urzędem miejskim dopasowujemy ceny do realiów. Czy są wysokie? Gdyby prześledzić stawki w poprzednich latach, to okazałoby się, że prawie w ogóle nie rosły, stąd może spora podwyżka. Na pewno będziemy się starali ustalić kwoty na takim poziomie, żeby były do zaakceptowania. Trzeba też rozumieć, że kosztuje nie tylko samo przyjęcie zwierzęcia do schroniska, ale też późniejsza opieka nad nim, wyżywienie, kontrola weterynaryjna. Teraz chociażby mamy kłopot z opałem.
- Macie go za mało?
- Zima jest dość ostra i już wiemy, że nie starczy nam opału, żeby ogrzać pomieszczenia. Schronisko to nie tylko zwierzaki, ale też ludzie, którzy muszą mieć warunki do pracy. To dla nas priorytet.
Cały wywiad - a w nim m.in. o tym, czy koty ze schroniska będą miały swoje lokum i jakie zwierzaki ma w swoim domu Jarosław Frączek - w papierowym wydaniu gazety.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
