Srebrny medal Łukasza Rutkowskiego
Syn przebił ojca
tekst Michał Sagrol, fot. arch., 01 lipiec 2011, 08:42
Średnia:
0.0
(0 głosów)
Zawodnik Chojniczanki Chojnice Łukasz Rutkowski osiągnął życiowy sukces. Pochodzący z Przechlewa biegacz zdobył wicemistrzostwo Polski juniorów w biegu na 400 metrów przez płotki. – To największy sukces mojego syna. Teraz ma on szanse na wyjazd do Tallina na mistrzostwa Europy – mówi ojciec Mariusz Rutkowski.
Na lekkoatletyczne mistrzostwa kraju 19-letni Łukasz pojechał ze swoim ojcem, a zarazem trenerem Mariuszem Rutkowskim oraz trenerem klubowym Jarosławem Wróblewskim. Już po eliminacjach można było oczekiwać dobrego wyniku. Rutkowski wygrał swój bieg z wynikiem 53,83 s. W finale poprawił ten rezultat o 78 setnych sekundy, co dało mu drugie miejsce w Polsce. – Po raz pierwszy Łukasz poprawił wynik z eliminacji – stwierdza z zadowoleniem tata Łukasza.
Na bieżni od małego
Już od najmłodszych lat Łukasz Rutkowski miał zadatki na dobrego biegacza. Miłość do tej dyscypliny sportu zaszczepił w nim ojciec Mariusz, który w latach młodości rywalizował m.in. na dystansach 400 i 800 metrów w barwach AZS-u Gorzów Wlkp. – Syn pobił już wszystkie moje rekordy – opowiada. – Już wieku trzech lat samodzielnie, bez pomocy rodziców, przebiegł 300 metrów na bieżni – dodaje z uśmiechem ojciec Łukasza. Pierwszym sukcesem Łukasza był brązowy medal na krajowych finałach Czwartków Lekkoatletycznych w biegu na 300 metrów w 2004 roku. Następnie przez kilka lat Rutkowski nie mógł się wybić poza przeciętność. Od półtorej roku reprezentuje barwy Chojniczanki i właśnie w tym czasie poczynił kolosalne postępy.
Bez rekordu, ale z medalem
Przed rokiem w Białymstoku Rutkowski otarł się o podium. Po rekordzie życiowym w biegu eliminacyjnym (52,95 s) osiągniętym na skrajnym, ósmym torze przyszedł słabszy występ w finale. Teraz bardziej zadbano o przygotowanie zawodnika do finału. Wpływ na to miał z pewnością przyjazd klubowego masażysty – Karola Gierszala. Dzięki odnowie biologicznej Łukasz odzyskał świeżość, którą zamienił na srebrny medal mistrzostw Polski. Wynik w finale (53,05 s) nie był rewelacyjny, ale dał upragniony medal. – Po cichu liczyliśmy nawet na złoto. Łukasz przegrał ze swoim rywalem o około pół sekundy. Pomimo to, jestem bardzo zadowolony z jego występu – dodaje ojciec-trener. Złoto wywalczył Ziemowit Dutkiewicz (OS AZS Poznań).
Szansa na Tallin
Po medalu na arenie krajowej apetyty wzrosły. Rutkowski ma szansę na wyjazd na mistrzostwa Europy juniorów do estońskiego Tallina. Zawody rozpoczynają się 21 lipca. 19-letni biegacz nie uzyskał minimum krajowego w biegu na 400 metrów przez płotki (52,40 s), ale ciągle możliwy jest jego występ w biegu sztafetowym 4x400 metrów. Rutkowski będzie mógł potwierdzić dobrą dyspozycję podczas mitingu, który w sobotę odbędzie się w Białogardzie. – To jest paradoks. Dwóch zawodników z Polski, w tym mój syn, osiągnęło minimum europejskie. Szkoda, że minimum krajowe jest bardziej wymagające niż to europejskie. Wyjazd na takie zawody to ogromna szansa dla każdego sportowca – kończy ojciec Łukasza.
Tagi
Podobne artykuły
Jeden złoty medal i kilku zawodników w najlepszej dziesiątce – to dorobek chojnickich lekkoatletów w ogólnopolskich finałach lekkoatletycznych. Pomimo że sportowo nasi zawodnicy są w stanie walczyć z najlepszymi, to w pozostałych kwestiach jesteśmy daleko z tyłu. – W dzisiejszym sporcie samo przygotowanie nie wystarczy – mówi Mirosław Aleksandrowicz. – Żeby osiągnąć jakiś wynik, trzeba środków finansowych, a nam tych środków brakuje – dodaje.
Lekkoatleci budzą się z zimowego snu. Aktualnie trwają przygotowania do mistrzostw Polski juniorów i juniorów młodszych w Spale (26-29 stycznia). Rok temu brązowy medal na tej imprezie zdobył Daniel Gierszewski w biegu na 60 metrów (7.14 sek.).
Zawodniczki i zawodnicy ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych rywalizowali w kolejnej edycji biegów Chojnicka Mila.
Grupa około 10 chojnickich Florianów weźmie udział w niedzielę w XXVI edycji Międzynarodowego Biegu Zaślubin na 15 km.
Jarosław Wróblewski obchodzi dzisiaj 46 urodziny. Cała redakcja „Czasu Chojnic” życzy trenerowi lekkoatletów Chojniczanki zdrowia, szczęścia, pomyślności oraz rekordu świata jednego ze swoich podopiecznych.
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
Najczęściej komentowane
Sobota była trzecim i ostatnim dniem Mistrzostw Chojnic 2011 w...
Krzysztof Jackowski przybył w sobotnie popołudnie do Chojnic na...
Od godz. 15.00 podopieczni Grzegorza Kapicy walczą w Wałbrzychu o...
Najczęściej czytane
Od godz. 15.00 podopieczni Grzegorza Kapicy walczą w Wałbrzychu o...
Od godziny 18.00 zapraszamy na relację tekstową live z meczu 30....
Chojniczanka gra o pozycję wicelidera. Cel jest jasny - z Rakowem...

