Dwa pożary wybuchły w przeciągu 24 godzin

W okolicach Tucholskiej grasuje podpalacz?

tekst i fot. sta, 21 kwiecień 2011, 11:42
Średnia: 5.0 (1 głosów)
W niedzielę i poniedziałek w Czersku wybuchły podobne pożary. Spaliły się drewutnie wypełnione opałem na zimę. Strażakom udało się, i to dwukrotnie, w porę opanować ogień. Okoliczności zdarzeń nasuwają podejrzenie, że mogło dojść do podpaleń.
W okolicach Tucholskiej grasuje podpalacz?

Poniedziałkowy pożar gasiły dwa zastępy OSP z Czerska. Przyczyna pożaru jest na razie nieustalona.

Pierwsze zgłoszenie dotarło do strażaków w niedzielę krótko po godzinie 20.00. Wynikało z niego, że płonie budynek gospodarczy przy ulicy Tucholskiej. – Palił się drewniany budynek kryty eternitem. W środku było drewno opałowe, rowery i meble. Spaleniu uległo około 40 procent budynku i ścianki wewnętrzne. Dach spłonął w połowie – mówi komendant OSP w Czersku Andrzej Kuchenbecker. Nieopodal płonącej drewutni stał budynek mieszkalny. Płomienie w porę ugasiły dwa zastępy z Czerska, jeden z Rytla i jeden z PSP w Chojnicach. Straty wyceniono wstępnie na około 5 tysięcy złotych.

Kawałek dalej drugi pożar

Do podobnego pożaru doszło w poniedziałek przy ulicy Jeżynowej, bocznej ulicy łączącej się z Tucholską. Kilkanaście minut po 19.00 strażacy odebrali zgłoszenie, że znowu płonie drewutnia. Budynek był wypełniony około 12 metrami sześciennymi drewna. – Był zbudowany z podkładów kolejowych. Ten materiał szybko się pali. Na dachu także był eternit. Strażacy musieli rozebrać budynek, w którego zakamarkach mógł tlić się ogień. Budynek i tak nie nadawał się już do użytku – relacjonuje komendant OSP. Akcja trwała dwie godziny. – Obok, w odległości dwóch metrów, stał drewniany budynek gospodarczy sąsiada. Skierowaliśmy na niego strumień ochronny wody – dodaje Kuchenbecker. Straty wyceniono na 4 tysiące złotych.

Przypadkowe pożary?

Andrzej Kuchenbecker ma nadzieję, że tak podobne zdarzenia w małym odstępie czasu i w niewielkiej odległości od siebie to przypadek. – Oby był to zbieg okoliczności, ale raczej w to wątpię. W obu przypadkach w dniu pożaru użytkownicy nie wchodzili do budynków. W drugim nie było instalacji elektrycznej. Na ulicy Jeżynowej była policja – wymienia okoliczności komendant. – Komisariat Policji w Czersku prowadzi postępowanie w celu ustalenia przyczyn pożaru. Będziemy ustalać, czy doszło do przestępstwa – mówi oficer prasowy Renata Konopelska-Klepacka z  Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Oficer wyjaśnia, że kodeks karny za umyślne spowodowanie pożaru przewiduje karę do 10 lat więzienia. Jednakże pojęcie to, w myśl powyższego przepisu, obejmuje zdarzenie, w którym zagrożone jest życie lub zdrowie ludzi bądź mienia znacznej wartości. Inne zdarzenia mogą zostać zakwalifikowane na przykład jako zniszczenie mienia.

Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej komentowane
Sobota była trzecim i ostatnim dniem Mistrzostw Chojnic 2011 w...
Krzysztof Jackowski przybył w sobotnie popołudnie do Chojnic na...
Młodzi Demokraci złożyli w urzędzie miejskim wniosek o utworzenie...
Najczęściej czytane
Od godz. 15.00 podopieczni Grzegorza Kapicy walczą w Wałbrzychu o...
Od godziny 18.00 zapraszamy na relację tekstową live z meczu 30....
Chojniczanka gra o pozycję wicelidera. Cel jest jasny - z Rakowem...