Zamknij
REKLAMA

Jak schudnąć, gdy ciągle powraca efekt jo-jo?

14:36, 15.10.2018 | Artykuł sponsorowany

Kilka miesięcy temu z dumą kupiłeś sobie nowe spodnie. Była to nagroda za dietę i być może regularne ćwiczenia. Ciężko pracowałeś i schudłeś kilka kilo. Jednak teraz z przykrością stwierdzasz, że niestety doświadczasz efektu jo-jo. Wróciłeś do dawnej wagi lub co gorsza ważysz jeszcze więcej. Zrezygnowany stwierdzasz, że znowu musisz przejść na szybką dietę. Niestety nie pocieszymy cię - dodatkowe kilogramy mogą ponownie wrócić. Sprawdź, jak schudnąć na dłużej niż kilka tygodni czy miesięcy.

Winna numer jeden: dieta

Całe pięć dni nie tknąłeś fast fooda. Nie piłeś napojów gazowanych, nie słodziłeś herbaty. Na ciasteczka i czekoladę wręcz nie mogłeś patrzeć bez pogardy. Jogurty tylko naturalne, z dużą ilością owoców, na śniadanie owsianka, jajecznica albo jajko sadzone z warzywami oraz kromkami ciemnego pieczywa. Piłeś dużo wody mineralnej, do smaku dodając cytryny czy mięty. Obiad na parze i lekka kolacja.

Jeśli tak wyglądało twoje menu, to możesz być z siebie dumny! Zasługujesz na nagrodę. Dlatego w weekend sobie odbijesz. Zjesz kebaba, popijesz colą lub piwem. Przecież tygodniowa katorga musi dać jakieś efekty, nawet wtedy, gdy podczas wolnych dni lekko zluzujesz. I tu zazwyczaj są największe problemy - odbijamy sobie dietę w taki sposób, że całotygodniowy trud zostaje zaprzepaszczony. Pamiętaj, że dieta nie oznacza katowania się i głodzenia. To świadomy wybór: daję swojemu organizmowi to, co najlepsze. Naprawdę cola, którą można odrdzewić śrubki oraz sosy pełne tłuszczu i konserwantów nie są tym, czego nasz organizm chce najbardziej. On pragnie, a wręcz żąda warzyw, białka, zdrowych tłuszczów i węglowodanów, choć po dłuższym uzależnieniu od cukru (który jest wszędzie, sprawdzaj etykiety) na początku będzie lekko otumaniony - jak na odwyku. Wtedy może się mu mylić to, co jest dobre z tym co jest złe. Musisz zadziałać swoją silną wolą.

Winny numer dwa: brak ruchu

Zastanawiałeś się, jak schudnąć i w końcu postanowiłeś biegać po pracy. Kupiłeś więc buty, ubrałeś dres i wybrałeś się na najpopularniejszą ścieżkę w mieście – tam, gdzie spotykają się wszyscy „fit ludzie”. Jeszcze tylko kilka relacji w mediach społecznościowych i zaczynasz biegać. Na początku czujesz się świetnie, więc nie jest to zwyczajny trucht. Po kilkuset metrach stwierdzasz, że masz straszną zadyszkę i więcej się nie dasz rady. Robisz marszotrucht. Później znów próbujesz ruszać się szybciej, jednak mięśnie odmawiają ci posłuszeństwa. Stwierdzasz w końcu, że to nie dla ciebie.

Błędy w treningu to bardzo częsty powód porzucenia aktywności – zdradzają nam to trenerzy personalni z sieci siłowni https://cityfit.pl/. Staramy się zbyt szybko osiągnąć efekty czy dorównać osobom, które do swojej formy dochodziły miesiącami, o ile nie latami. Także nieregularne treningi i odpuszczanie sobie dni ćwiczeń (bo np. poprzedniego razu daliśmy z siebie wszystko) spowodują, że po okresach ciężkich treningów organizm będzie wracał do swej dawnej formy, a raczej jej braku.

Brak regularności, samozaparcia, uporu w dążeniu do celu, które nie zostały zaszczepione w latach młodości przeszkadzają w życiu dorosłym. Musimy nad nimi pracować. Dobrze jest się zwrócić do specjalistów od żywienia, treningu czy pokonywania słabości. Wtedy efektu jo-jo nie będzie.

(Artykuł sponsorowany)
© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone