Zamknij

Radna złożyła skargę do sądu

08:20, 25.01.2021 | pg
Skomentuj Na zdjęciu Mirosława Dalecka.
REKLAMA

Mirosława Dalecka poprosiła o udostępnienie umowy między Mariuszem Paluchem a parkiem wodnym w związku z oferowaną przez wicestarostę drugą godziną na basenie za złotówkę. Prezeska Żaneta Janowicz odmówiła, ponieważ zgody na to nie wyraził wicestarosta. W związku z tym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku radna złożyła skargę na bezczynność prezeski. Sprawę komentuje Mariusz Paluch.

Chodzi o obietnicę wyborczą Mariusza Palucha związaną z bezpłatnymi wejściami na basen dla mieszkańców powiatu. Kilka tygodni temu w jednym z pism ukazał się kupon zniżkowy, a każdy, kto z nim przyjdzie na basen, może skorzystać z drugiej godziny za złotówkę. Promocję zafundował wicestarosta Mariusz Paluch. Sęk w tym, że baseny w związku z epidemią są nieczynne. Jak ustaliliśmy, dotychczas nikt nie skorzystał z promocji ani nie pojawił się z kuponem, by chociaż zapytać, czy można z niego skorzystać.
Paluch się nie zgadza
Z „promocji” Palucha w mediach społecznościowych śmiała się radna powiatowa Mirosława Dalecka. W trybie udostępnienia informacji publicznej zawnioskowała o udostępnienie umowy pomiędzy parkiem wodnym a wicestarostą. Prezeska Centrum Parku Żaneta Janowicz od razu po pojawieniu się tego tematu zaznaczyła, że o szczegółach umowy nie może mówić, bo straciłaby wiarygodność w oczach kontrahentów. Podobnie odpowiedziała również na wniosek radnej. „Mariusz Paluch nie wyraził zgody na upublicznienie warunków umowy, która objęta jest tajemnicą handlową” – odpisała.
Radnej się to nie spodobało i złożyła skargę na bezczynność szefowej parku wodnego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. – Nie słyszałam o czymś takim, żeby prawnie ktoś mógł sobie zastrzec, że jest to tajemnica handlowa – mówi Dalecka.
O powód niewyrażenia zgody na udostępnienie tej umowy zapytaliśmy wicestarostę. – Jestem tam jako osoba prywatna. Zastrzegłem sobie, żeby to, co wynegocjowałem, było tajemnicą handlową. Każdy, kto negocjuje i ma jakieś wartości, stosuje taką klauzulę – tłumaczy Paluch.
Będzie trzeba zmienić odpowiedź
Post na ten temat radna opublikowała również w swoich mediach społecznościowych. „CZY MARIUSZ PALUCH UWAŻA BASEN ZA SWÓJ PRYWATNY FOLWARK? Można wywnioskować, że TAK (…). Więc jakie są to warunki umowy, skoro muszą być objęte tajemnicą i gdzie jest transparentność działalności Parku Wodnego? Czy Pani Prezes Centrum Park i Mariusz Paluch mają COŚ do ukrycia?” – pisze Dalecka.
Jak napisała w skardze radna, jeśli w sprawie zachodzi konieczność ograniczenia dostępności do informacji, to powinna zostać wydana decyzja administracyjna o tym mówiąca, a jeśli zastosowanie ograniczenia nie jest konieczne, to informacja powinna zostać udostępniona. „Niepodjęcie ani jednego, ani drugiego działania świadczy o tym, że organ pozostaje w bezczynności” – argumentuje Dalecka.
Czy taki dokument może nieść za sobą jakieś konsekwencje dla Żanety Janowicz lub Centrum Parku? – Nie jestem prawnikiem, ale z tego, co mówił mój mecenas, wynika, że żadnych. Jeśli sąd mi nakaże, będę musiała jedynie zmienić formę odpowiedzi do radnej – wyjaśnia szefowa parku wodnego.
Wciąż jestem z przodu
Wicestarosta w rozmowie z reporterem „Czasu Chojnic” kolejny raz komentuje dociekliwość radnej. Zarzuca jej m.in. ciągłą krytykę i nienawiść. – Ciągle za swoimi plecami słyszę szum i odgłosy pani Daleckiej. Nie sądziłem, że jestem tak ciekawą osobą, że ta pani poświęci mi tyle czasu i energii. Dzięki Bogu, skoro słyszę ją za plecami, to znaczy, że wciąż jestem z przodu. Ciekawe jest to, że pani Dalecka i podobne jej osoby pokazują się zawsze tam, gdzie ja wykazuję działanie, inicjatywę lub projekt. Jakie to smutne, że ta pani i jej podobni próbują wypłynąć tylko na opisach, ocenach i wiecznej krytyce. Gdyby raz wzięła się do roboty, zainicjowała coś, zorganizowała bądź popracowała z kimś fizycznie, to byłaby dopiero jakimś partnerem do rozmowy ze mną. Niestety w mojej ocenie nie potrafi. To, co pokazuje, to próby jątrzenia, podburzania, opiniowania i oceniania. Słabe to! Sądzę, że to wróci, bo dostajesz to, co dajesz – uważa Paluch. – Jako chrześcijanin i katolik deklaruję szkolenie dla pani Daleckiej w dziedzinach takich jak organizacja akcji charytatywnych, meetingów, zbiórek, koncertów, festiwali, zawodów lub turniejów. Może wtedy ta pani coś pokaże.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 7 stycznia 2021, nr 1/967.

Na zdjęciu Mirosława Dalecka. Fot. Daniel Frymark

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%