Zamknij

Renata Dąbrowska: Chcemy żyć jak w mieście

08:30, 12.02.2021 | dtn
Skomentuj Fot. Daniel Frymark
REKLAMA

Podczas minionej sesji Rady Miejskiej w Chojnicach sporo czasu poświęcono osiedlu Małe Osady-Pawłówko. W gorącej dyskusji burmistrz Arseniusz Finster i opozycyjny radny Bartosz Bluma zarzucali sobie nawzajem manipulację i niespełnianie obietnic.

Zaczęło się od wypowiedzi radnej Renaty Dąbrowskiej. – Chcielibyśmy zwrócić się do pana burmistrza o rozważenie możliwości przystąpienia, wzorem poprzednich kadencji, do realizacji programu ulic osiedlowych – mówiła. – Minęły dwa lata od czasu wyborów. Priorytetowe inwestycje, czyli zagospodarowanie wód deszczowych i węzeł integracyjny, są pomyślnie realizowane. Pozwolę sobie jednak przypomnieć, jako była wieloletnia przewodnicząca Samorządu Mieszkańców Osiedla Pawłówko-Małe Osady, że mieszkańcy oczekują także inwestycji lokalnych związanych z ich miejscem zamieszkania. Wprawdzie wiele zrobiono w zakresie budowy i remontów dróg osiedlowych, jednak nasze osiedle, które stosunkowo późno dołączyło do miasta, czasami czuje się pokrzywdzone w realizacji inwestycji.
Dodała, że są opracowane koncepcje i projekty, które pozwalają w krótkim czasie wdrożyć inwestycje drogowe. – Jesteśmy przekonani, że pan burmistrz wykazujący wielokrotnie wielką życzliwość dla nas – mieszkańców zapomnianego osiedla – znajdzie środki finansowe, abyśmy mogli żyć jak w mieście – mówiła radna.
Osiedle największe, ale najmniej liczne
Swoje trzy grosze dorzucił też Bartosz Bluma, także mieszkaniec tego osiedla. Mówił, że czeka na to, kiedy ustalone zostaną środki do dyspozycji samorządów osiedlowych. – Osiedla mają ogromne potrzeby. Pani przewodnicząca wskazała, że są te, które mają większe możliwości i te, które mają możliwości mniejsze. Są może nie tyle niedoceniane, ile lekko na uboczu i na pewno potrzeby mają dużo większe. Osiedle Małe Osady-Pawłówko jest w Chojnicach największe obszarowo, natomiast najmniejsze, jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców – mówił radny.
Stwierdził, że ma to swoje odzwierciedlenie w kosztach inwestycji na terenie osiedla i pogodzeniu tych zadań, żeby były możliwe do wykorzystania przez jak największą liczbę mieszkańców. – Trudno w jednej części osiedla zbudować plac zabaw, żeby korzystali z niego wszyscy mieszkańcy, bo to fizycznie jest niemożliwe. Mieszkańcy na przykład Małych Osad mają zdecydowanie bliżej do ulicy Wielewskiej niż na plac zabaw na ulicę Ustronną. Więc tutaj też musimy z tego sobie jasno zdawać sprawę – mówił.
Jest gazociąg, ulic nie ma
Bluma wspomniał też o budowie ulic wraz z kanalizacją deszczową w ulicach Przytorowej, Willowej, Ludowej, Ustronnej, Długiej, czyli właśnie na tym osiedlu. – Jestem radnym również z tego okręgu, więc ten temat jest mi bliski – tym bardziej, że mieszkańcy słyszą od wielu lat deklaracje. Pamiętam, że pierwszy raz taka obietnica pojawiła się na zebraniu samorządu osiedlowego w 2006 roku: że przy okazji modernizacji Tucholskiej następnie będą realizowane ulice osiedlowe odchodzące od tej ulicy. Mija już 15 lat, kiedy mówimy o budżecie na 2021 rok, a z tych obietnic dosłownie nic nie zostało zrealizowane. Na dzisiaj mamy na pewno najkorzystniejszą z możliwych sytuacji, bo gazownia wykonała gazociąg, czyli te działki są w pełni uzbrojone, brakuje tylko deszczówki – mówił.
Informował, że jeśli chodzi o ulice Przytorową i Willową, w kwietniu mija już czas na rozpoczęcie inwestycji i nic w tej kwestii nie zostało zrobione. A osiedle się rozwija i potrzeby są duże.
Arseniusz Finster wyjaśniał, że budżet 2021 roku jest budżetem kontynuacji i trzeba dokończyć to, co zostało zaczęte. Bo czołowe inwestycje, jak np. przebudowa dworca, będą kosztowały krocie. – Mają państwo rację, że mamy pewne zaszłości. Natomiast w tym roku modernizowaliśmy ulice Konarskiego, Rodziewiczówny, Kasprowicza, Tetmajera, Paderewskiego czy Krasickiego, czyli nie jest tak, że nic nie robimy. Natomiast niedociągnięcia na osiedlach Pawłówko i Leśne są duże. Nie może jednak pan tak manipulować moimi wypowiedziami, że ja w 2006 roku obiecałem, iż będę budował ulice na osiedlu Pawłówko – mówił. – Na pewno będę chciał zakończyć tę kadencję projektami ulic w tym miejscu i realizacją konkretnych działań. Chciałbym bardzo jedną lub dwie ulice wykonać, ale ten proces będzie postępował i myślę, że mieszkańcy będą zadowoleni, jeżeli zobaczą, że są projekty i już coś zrobiliśmy.
To nie manipulacja
Bluma nie pozostał dłużny. – To nie jest żadna manipulacja. Faktycznie było tak na spotkaniu mieszkańców samorządu osiedlowego. Po prostu zebrani faktycznie pamiętają słowa, które wtedy padły, i chcą się doczekać ich realizacji – odpowiadał. Ripostował Finster: – Ja wówczas podawałem przykład, że po zainwestowaniu w ulicę Tucholską będziemy w stanie realizować drogi osiedlowe w Pawłówku. Liczyłem na to, że w momencie realizacji tej inwestycji gazownia położy gazociąg w Tucholskiej. Pan wie, tak się nie stało. Potem, chcąc zbudować gazociągi na osiedlu, trzeba było zmieniać plan miejscowy, bo też niektórzy mieszkańcy nie chcieli udostępnić przesyłu.
Jako przykład podał ulicę Bytowską, która została zmodernizowana w 2006 roku. – Mija w tej chwili dokładnie 15 lat od tego momentu i proszę zwrócić uwagę, że na osiedlu Słonecznym udało nam się zbudować wszystkie nowe ulice, które było trzeba. To trwało 15 lat. Jeżeli rozpoczęlibyśmy budowę kilku ulic na osiedlu Pawłówko w 2022-23 roku, to będziemy w ósmym roku po oddaniu do użytku ulicy Tucholskiej. Istnieje duża szansa na inwestycje i tu jestem optymistą – zakończył Finster.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 21 stycznia 2021, nr 3/969.

Na zdjęciu Renata Dąbrowska. Fot. Daniel Frymark

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

ZainteresowanyZainteresowany

0 0

Kiedy bedzie gaz na ulicy Tucholskiej? 15:35, 12.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%