Zamknij

Zamknięty burmistrz kontra niespełnione ambicje

08:30, 19.07.2021 | E.K
Skomentuj Przemysław Biesek-Talewski stwierdził, że to przez przegrane wybory radny neguje wszystkie osiągnięcia ratusza. Z prawej skarbnik Wiesława Modrzejewska.
REKLAMA

Zarówno przebieg debaty, jak i wynik głosowania nad absolutorium dla burmistrza były łatwe do przewidzenia. Daniel Szpręga wytknął włodarzowi wszystko, co pamiętał z ostatniego roku. Z kolei Przemysław Biesek-Talewski tym razem odpowiedział mu oświadczeniem w równym stopniu atakującym radnego.

W zeszłym tygodniu odbyła się sesja absolutoryjna. W związku z tym radni debatowali nad raportem o stanie gminy Czersk, nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Przemysław Biesek-Talewski przedstawił najpierw raport o stanie gminy. Podkreślił, że 2020 był trudnym rokiem pandemicznym, ale mimo to inwestycje były przeprowadzone. Udało się też pozyskać wiele środków zewnętrznych. – Paradoksalnie poprzedni rok był dla naszej gminy finansowo pozytywny – przyznał włodarz. Zarówno dochody, jak i wydatki zamknęły się w kwocie około 128 mln zł.


Burmistrz na plakacie
Nie dziwi fakt, że związany z burmistrzem klub radnych Dla Naszej Gminy pochwalił działania samorządowca. Padło nawet stwierdzenie, że „udzielenie wotum zaufania burmistrzowi jest oczywiste, a inna postawa mogłaby być tylko wyrazem złej woli”. Inne zdanie w tej kwestii miał oczywiście radny Daniel Szpręga. Stwierdził, że zaufanie mieszkańców do burmistrza spadło. – Mieszkańcy zwracają uwagę na inwestycje, ale też na stosunek włodarza do zwykłych, prostych ludzi. Będę wyrazicielem tej części społeczeństwa, która jest niezadowolona z pańskich poczynań i działań. Oddala się pan od działania z mieszkańcami. Pokazują to kontrole wybranych sołectw, bo nie podobała się panu oddolna inicjatywa. Od teraz każda inicjatywa sołectw musi na plakacie promującym mieć imię i nazwisko burmistrza. W przeciwnym razie wszelkie wydatki sołectwo lub sołtys będzie musiał pokryć z własnej kieszeni. To wstyd – mówił opozycyjny radny.

Było to nawiązanie do sprawy finansowania Dni Dziecka. Imprezy ma bowiem organizować Gminne Centrum Kultury za pieniądze gminy (z zaproszeniem przez burmistrza na plakacie) albo mają być finansowane z pieniędzy sołeckich. W swoim wystąpieniu Szpręga poruszył wiele wcześniej już podnoszonych tematów, nawet tak drobnych jak ustawienie pojemników do zbierania plastikowych nakrętek. Za pozyskanie środków zewnętrznych wystawił włodarzowi ocenę dostateczną.


Narracja negacji
Przemysław Biesek-Talewski stwierdził, że w ogóle nie czuje się zaskoczony takim wystąpieniem, bo retoryka radnego jest powtarzalna aż do znudzenia. Przygotował ripostę w formie oświadczenia. – Pan radny ocenił mnie w przewidywalny sposób i coraz częściej atakuje mnie personalnie. Domyślam się, że taka postawa jest konsekwencją uzyskania najgorszego wyniku spośród kandydatów w wyborach, z czym do dzisiaj nie może się pogodzić – ripostował. Stwierdził też, że przyszedł czas, by zadać pytania właśnie radnemu. – Skoro jest tak źle, to czemu jest tak dobrze i czemu nasza gmina się rozwija? Skoro jest pan tak bardzo przekonany o swojej racji, to czemu jest pan w tym przekonaniu osamotniony? A może pana wkład w pracę rady ogranicza się tylko do cynizmu i wyrachowania? – dociekał włodarz. Zdarza się bowiem, że tylko radny Szpręga głosuje „przeciw”. – W moim ulubionym serialu „Ranczo” użyto sformułowania idealnie pasującego do pana działań: narracja negacji. Taką radny przyjął i konsekwentnie się jej trzyma. Nie wiem tylko, czy z pożytkiem dla gminy – kontynuował burmistrz.

– Na szczęście jest to wotum zaufania dla pana, a nie dla mnie. Nikt jeszcze takiego nie wymyślił, więc nie muszę na te pytania odpowiadać. Nie może pan się zamykać przed ludźmi, chować w gabinecie – doradzał radny.


Na tym dyskusja się zakończyła, chociaż przewodniczący Krzysztof Przytarski stwierdził, że radny z tematem nakrętek to już „popłynął” przy tak poważnej debacie. Za wotum zaufania zagłosowali wszyscy prócz Daniela Szpręgi, który był przeciwny. Podobnie przy absolutorium rajca wstrzymał się od głosu.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 1 lipca 2021, nr 26/992.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

Biesek a właściwie BBiesek a właściwie B

0 0

Radny Szprega to jedyny sprawiedliwy w gminie Czersk. Biesek to taki malutki człowieczek z rozdętym ego, który trzyma w garści tchórzy bez własnego zdania 09:43, 21.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%