Zamknij
REKLAMA

Urzędnik mnie wyśmiał. Poszło o laptopa

12:00, 19.11.2021 | .
Skomentuj Petenci nie mogą podłączać swojego prywatnego sprzętu w urzędzie pracy.
REKLAMA

Nasz Czytelnik wybrał się do Powiatowego Urzędu Pracy w Chojnicach, aby zdobyć informacje i załatwić konieczne formalności. Tej wizyty nie wspomina jednak dobrze. – Urzędnicy powinni pomagać ludziom, a tutaj niestety tego nie ma. Jest za to znieczulica – mówi.

O nieprzyjemnej sytuacji opowiedział nam jeden z Czytelników. Pan Piotr ma firmę budowlaną. W drugiej połowie października wybrał się do Powiatowego Urzędu Pracy w Chojnicach, aby zdobyć informacje na temat możliwości uzyskania dofinansowania na pracownika. – Załatwiałem sprawy w kilku urzędach pracy, ale urząd w Chojnicach to tragedia – uważa pan Piotr.
Ładowania nie będzie
Skąd taka opinia? Poszło o laptopa. Mężczyzna zabrał do PUP-u komputer, na którym wypełniał dokumenty. W pewnym momencie chciał podłączyć sprzęt do ładowania. –Wtedy urzędnik zaczął w moją stronę czynić dziwne aluzje i kazał pójść gdzie indziej. No to odpuściłem, odszedłem na bok i znalazłem drugą baterię – wyjaśnia. Jest jednak całą sytuacją zniesmaczony. – Tak nie powinno być – mówi z dezaprobatą. – Powiedziałem urzędnikowi wprost, że napiszę skargę. Wyśmiał mnie – opowiada.
Podczas wizyty w urzędzie pan Piotr zaobserwował inną sytuację. – Przyszła petentka, chciała się zarejestrować. Obsługiwał ją ten sam urzędnik. Powiedział w niekulturalny sposób, że nie wzięła ze sobą potrzebnych dokumentów i jej nie zarejestruje. Kobieta wybiegła z płaczem – tłumaczy nasz czytelnik.
Ma być kulturalnie
O komentarz w sprawie sporu pana Piotra z urzędnikiem poprosiliśmy dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Chojnicach, Wojciecha Adamowicza. – Nie byłem świadkiem tej rozmowy, jednak dotarła do mnie informacja, że 22 października dzwoniła osoba, która miała zastrzeżenia do jednego z pracowników. Temat dotyczył możliwości podłączenia sprzętu komputerowego – wyjaśnia dyrektor PUP-u. – Niestety są pewne kwestie bezpieczeństwa, których pracownicy muszą przestrzegać. Blokują one między innymi możliwość podłączenia się do naszej sieci. Nie ma też możliwości podłączenia u nas przenośnych czytników, pendrive’ów – informuje Adamowicz.
Dyrektor sprawę już wyjaśnił. – W poniedziałek przeprowadziłem rozmowę z pracownikiem – mówi dyrektor PUP-u. Jak zaznacza, podczas tej rozmowy duży nacisk kładł na jakość obsługi petentów. – Zarówno od siebie, jak i od moich pracowników wymagam kultury osobistej oraz profesjonalnego podejścia. W tej kwestii poprzeczkę stawiam wysoko – podkreśla Adamowicz.

tekst Anna Piętaszewska, fot. sta

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 4 listopada 2021, nr 44/1010.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

AleksAleks

6 0

Jeden z najgorszych urzędów pracy miałam sytuacje parę lat temu ,że byłam zarejestrowana w urzędzie pracy przyszłam osobiście na podpis to było po świętach wielkanocnych. I po czasie dostałam list że jestem skreślona z urzędu pracy ponieważ się nie pojawiłam. Kpina po prostu . Chojnicki urząd pracy to wielkie dno powinni się uczyć od innych urzędów pracy tam mają szacunek do petenta. Najgorszy Urząd Pracy . 🤑 13:40, 19.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Gość. Gość.

1 0

Chojnice to ogólnie dziwne miasto. Brak pracy brak perspektyw. W Urzedzie pracy bezrobotnych niestety traktuje sie odgórnie. Wysyłają osoby chore do pracy do której sie nie nadają. Oferty nie adekwatne do wyksztalcenia. Znajoma, dostala oferte do magazynu. Jak powiedziala ze tam chcą tylko mężczyzn ze wzgledu na charakter pracy to bezczelnie powiedziala ze pracodawca tego nie zaznaczyl. Natomiast pracodawca powiedzial ze nie rozumie dlaczego przysylają panie i osoby schorowane. Niby do nich dzwonil w tej sprawie. Ale tam chyba robią na złość. By sobie pobiegać. 03:40, 20.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OlaOla

1 0

W tym Urzedzie propozycja pracy to staż. Dla doroslej kobiety np sprzątaczka albo sklepowa. Nie rozumie skoro ma sie dlugoletnie doswiadczenie to po co staż? " dlaczego nie umowa? Bo tak wygodniej? Bo tania siła robocza. 03:55, 20.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Taka prawdaTaka prawda

1 0

To powolna agonia. Oferty pracy które z góry są zarezerwowane dla swoich a podane do wiadomości publicznej bo tego wymaga procedura. Urząd pracy zadowolony bo cos robi a petent pobiega ze skierowaniem i nadzieją której nie ma. Skladam cv drogą elektroniczna bo tak teraz chcą pracodawcy. Zero odzewu. Gdy uparlam sie i poszlam na rozmowe to pracodawca by mnie zniechecic do pracy wymyślal niestworzone przeciw. Gdy sie uparlam ze chce pracowac. Na końcu usłyszałam ze nie mam odpowiedniego wykształcenia. Z urzędy pracy tez dostaje oferty ale tylko po to by isc ze skierowaniem bo takie oferty mijają sie z celem. Nieodpowiednie wyksztalcenie albo brak stazu pracy w danym zawodzie albo brak umiejetnosci różnych programów. 04:33, 20.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%