Zamknij
REKLAMA

O teraźniejszości najwięcej wiedzą młodzi

14:02, 02.12.2021 | .
Skomentuj Uczniowie z LO im. Filomatów Chojnickich uważają, że wprowadzenie do szkół nowego przedmiotu jest złym pomysłem. Na zdjęciu Oskar Borowski, Marta Łosińska i Marta Ziemey.
REKLAMA

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział wprowadzenie do szkół nowego przedmiotu. Będzie on nosił nazwę historia i teraźniejszość. Polityk wierzy, że będzie to „hit” nie tylko z nazwy. A co na ten temat sądzą uczniowie?

Decyzja o wprowadzeniu nowego przedmiotu argumentowana jest „brakami w wiedzy historycznej wśród obecnych 20-latków”. Nowe zajęcia mają obejmować uczniów pierwszych klas szkół ponadpodstawowych. Szef MEiN przyznał, że sam jeszcze nie wie, jak będzie wyglądał ostateczny program przedmiotu. Z tego powodu pomysł Czarnka budzi wiele wątpliwości.
Wiele znaków zapytania
Nauczyciele i dyrektorzy szkół na razie ostrożnie podchodzą do inicjatywy ministra. – Temat jest kontrowersyjny, jednak będę w stanie wypowiedzieć się dopiero wtedy, gdy dostaniemy konkretne wytyczne – mówi dyrektorka II LO im. gen. Andersa w Chojnicach Jolanta Wróblewska. – Póki co trwają prace nad podstawą programową. Pod znakiem zapytania stoi sprawa, kto miałby uczyć historii i teraźniejszości. W jaki sposób do przedmiotu mieliby się odnieść np. nauczyciele historii z 20-, 30-letnim stażem pracy? Być może do szkół przyjdą nowi nauczyciele, którzy będą tworzyć program nauczania i będą na tyle biegli, aby go wykładać? – zastanawia się dyrektorka II LO. – Musimy najpierw zobaczyć, co zaproponuje minister i wtedy będziemy mogli cokolwiek powiedzieć na ten temat – dodaje Wróblewska.
Cztery razy na nie
Swoje zdanie na temat wprowadzenia HIT-u do szkół dobitnie wyrażają uczniowie. – Według mnie ten przedmiot jest bez sensu. Jeżeli uczeń nie podchodzi na maturze do historii lub WOS-u, to jest to marnowanie jego czasu. W szkole siedzimy często od godziny ósmej do piętnastej, nie licząc dodatkowych zajęć i odrabiania lekcji – mówi uczennica biol.-chemu z chojnickiego technikum. Woli pozostać anonimowa.
O opinię na temat historii i teraźniejszości poprosiliśmy też uczniów klasy maturalnej z LO im. Filomatów Chojnickich. – Uważam, że ten pomysł jest bez sensu – mówi Marta Łosińska. – Mamy sporo lekcji, dużo osób dojeżdża do szkół. Wprowadzenie kolejnych godzin lekcyjnych jest przemęczaniem uczniów – zauważa. Jak podkreśla, na końcowym etapie edukacji maturzyści podchodzą do nauki wybiórczo. – Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że przedmioty, których nie zdaję na maturze, traktuję po macoszemu – dodaje licealistka.
– O teraźniejszości najwięcej wiedzą młodzi – zauważa Marta Ziemey. – Poza tym osoby, które interesują się choć trochę światem i historią, mają pojęcie o teraźniejszych wydarzeniach. Dlatego, moim zdaniem, wprowadzenie nowego przedmiotu jest złym pomysłem – dodaje. Zdanie koleżanek podziela Oskar Borowski. – Jestem na nie, to zły pomysł – mówi.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 10 listopada 2021, nr 45/1011.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%