Zamknij
REKLAMA

Czerski radny przed sądem

10:00, 30.12.2021 | .
Skomentuj Członkowie jednej rodziny z gminy Czersk oraz radny z tej samej miejscowości spotkali się w sądzie.
REKLAMA

Pod koniec listopada miała zostać rozpoznana sprawa radnego obwinionego o nękanie mieszkańców swojej miejscowości. Wypadki przybrały jednak inny obrót. Najpierw w spór ma wkroczyć profesjonalny mediator.

O sprawie pisaliśmy w marcu tego roku. Chodzi o radnego z gminy Czersk, który został ukarany już dwoma wyrokami nakazowymi za rzekome popełnienie wykroczeń, a dokładniej złośliwe niepokojenie rodziny mieszkającej w tej samej miejscowości. Rajca został przez policję obwiniony o to, że w okresie od września 2019 do września 2020 złośliwie niepokoił pokrzywdzonych poprzez ostre hamowanie pojazdem przy posesji, przegazowywanie silnika, trąbienie, wypowiadanie wyzwisk, gestykulowanie zaciśniętą dłonią oraz pokazywanie środkowego palca. Za to radny został ukarany 100-złotową grzywną.
Drugi wyrok dotyczył sytuacji z końcówki 2020 roku, gdy obwiniony miał celowo przegazowywać samochód pod domem tej samej rodziny. Tutaj sąd orzekł karę 30 godzin prac społecznych oraz kilkadziesiąt złotych opłat i kosztów sądowych. Ponieważ obwiniony złożył sprzeciw, wyroki nakazowe zostały anulowane i zdarzenia miały zostać osądzone w normalnym, a nie uproszczonym trybie, w sądzie.
Nie komentował
Rozmawialiśmy z pokrzywdzonymi. Ci opowiadali, że takie działania nie przystoją radnemu, a co gorsza wywołują strach u niepełnosprawnych dzieci. Zdaniem zainteresowanych przyczyną takiego zachowania miały być nieporozumienia w kwestii ogrodzenia wiejskiego placu zabaw, uwagi dotyczące picia alkoholu podczas Dnia Dziecka oraz „niewygodne” pytania zadane radnemu na zebraniu wiejskim.
Domniemany sprawca wykroczeń oficjalnie nie skomentował sprawy. Stwierdził, że nie został za nic prawomocnie ukarany i nie jest sprawcą żadnego wykroczenia. Nie zgodził się jednak na podanie danych do publikacji. Oświadczył, że sprawa nie dotyczy jego działalności jako radnego i jest prywatna. Szeroka dyskusja odbyła się za to kilka miesięcy temu na sesji Rady Miejskiej w Czersku, gdzie w polemikę na temat wyroków i działań policji wdali się radni z koalicji i opozycji. Wszyscy zgadzali się jedynie w kwestii, że postępowanie musi ocenić sąd.
Mają być mediacje
Pierwsze posiedzenie zostało zaplanowane na wtorek. W chojnickim sądzie pojawił się radny razem z obrońcą Robertem Wajlonisem. Był też policjant, jako przedstawiciel oskarżyciela publicznego, a także pokrzywdzeni. Byli to członkowie jednej rodziny: małżonkowie i ich córka oraz jeden ze świadków. Rozprawa na dobre się jednak nie rozpoczęła. Zgodnie z przepisami sędzia zaproponowała bowiem polubowne zakończenie sporu pomiędzy stronami. Zarówno obwiniony, jak i pokrzywdzeni zgodzili się wziąć udział w mediacjach. Za załagodzenie sporu ma zabrać się teraz profesjonalista. Sąd wyznaczył na to miesiąc. Niezależnie od tego, czy mediacje przyniosą skutek, został wyznaczony kolejny termin rozprawy w styczniu przyszłego roku.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 2 grudnia 2021, nr 48/1014.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%