Zamknij
REKLAMA

W jedenaście dni przeszli do historii

13.41, 07.10.2022 . Aktualizacja: 14.25, 07.10.2022
Skomentuj
REKLAMA

Dzisiaj (7.10) nastąpiło oficjalnie odsłonięcie tablicy przy muralu, który już od jakiegoś czasu cieszy oczy poruszających się ulicą Piłsudskiego. Autorem dzieła w rozmiarze XXL, przedstawiającego wnętrza młyna, są lokalni artyści - Olgierd Szopiński, Błażej Miliwek i Bartosz Repiński. 

Mural na ścianie szczytowej budynku CEW jest prezentem od starosty z okazji 10-lecia istnienia placówki. Sztuka w rozmiarze XXL zbiera już pierwsze pozytywne opinie mieszkańców. Zadowolenia z efektu końcowego nie kryją też Marek Szczepański i Monika Kuchta, dyrektorka CEW, którzy dzisiaj w towarzystwie wykonawców stanęli przy muralu, by odsłonić przytwierdzoną do niego pamiątkową tablicę. - Zlecając wykonanie muralu chcieliśmy osiągnąć dwa efekty. Po pierwsze ożywić trochę tę ulicę, która tego wymaga. A po drugie efekt ekologiczny. Materiały, które zostały tutaj użyte, mają też aspekt ekologiczny. Mają oczyszczać powietrze - powiedział włodarz. Szefująca placówce dziękowała za tak piękny prezent urodzinowy, z uwzględnieniem aspektu ekologicznego, jednak głównie za danie szansy na rozwój młodym artystom. - Olgierd przymierzał się do naszych ścian siedem lat temu. Wtedy go przegoniłam, ale najwyraźniej czuł, że kiedyś tutaj wróci - przyznała Monika Kuchta. 

Olgierd Szopiński informował, że mural został osadzony w perspektywie tak ułożonej, że najlepiej ukazuje swoją głębie, kiedy jedzie się autem lub porusza chodnikiem po drugiej stronie ulicy. - Cała kompozycja jest dosyć abstrakcyjna, podzielona na trzy segmenty z racji gzymsów. Parter nawiązuje do historii, starych drewnianych młynów. Też jest w takiej kolorystce. Środkowa część przenosi nas już trochę w brylastą rzeczywistość. Te wszystkie maszyny zostały przez nas przetworzone. Górna część to już nasze wariacje na temat tego, jak te młyny mogą w przyszłości wyglądać. Cała kompozycja dodatkowo łączy się przez różne zsypy, nasypy, które się ze sobą przeplatają - mówił autor projektu i zarazem jeden z wykonawców. Wraz z Błażejem Miliwkiem dziękowali za możliwość tworzenia na lokalnym podwórku. Jako trzeci wałek trzymał nieobecny dzisiaj Bartosz Repiński. 

Malowanie muralu miało zająć 10 dni, przedłużyło się o jeden z racji deszczu. - W ciągu jedenastu dni przeszliście do historii - podsumował starosta. Całkowity koszt wykonania dzieła zamknął się w kwocie 30 tys. zł. Obecnie artyści z Chojnic ubiegają się o możliwość wykonania muralu Krzysztofa Krawczyka na warszawskim Ursynowie.  

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%