Zamknij

Drodzy wędkarze, czas na ryby!

08:30, 13.05.2019 | E.K
REKLAMA
Skomentuj

Wraz z majówką rozpoczyna się sezon wędkarski na szczupaka. To gratka dla wszystkich, którzy lubią spędzać czas, mocząc kij w wodzie. Podpowiadamy, gdzie w naszym regionie znajdują się najpopularniejsze łowiska, czym najlepiej zanęcać i jakie są wymiary ochronne poszczególnych gatunków. To ostatnie jest szczególnie ważne, jeśli nie chcemy zostać ukarani mandatem.

Piękna pogoda, wokół tylko szum drzew i gładka niczym lustro tafla jeziora, a w ręku wędka. Brzmi zachęcająco? W naszym regionie jest sporo zbiorników wodnych, z których wędkarze mogą korzystać. – Uprawiając amatorski połów ryb, powinno się mieć ważne zezwolenie, czyli kartę wędkarską. Wykupić można ją na okres jednego roku, od 1 stycznia do końca grudnia – mówi Andrzej Gierszewski, wędkarz i członek konarzyńskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego. Wydanie karty wędkarskiej poprzedzone jest egzaminem, na którym przyszły wędkarz musi wykazać się znajomością przepisów amatorskiego połowu ryb i zachowania się nad wodą.
Wybór jest ogromny
Wędkarze posiadający ważną kartę wędkarską mają w naszym powiecie niemałe pole do popisu. Duża liczba jezior zarówno prywatnych, jak i tych należących do PZW sprzyja uprawianiu tego hobby. – W samym konarzyńskim kole posiadamy pięć jezior należących do Polskiego Związku Wędkarskiego, które są różnorodnie zarybione. Są to: Małe i Wielkie Zielone, Bublik, jezioro Żychce i jezioro Kiełpin – mówi pan Andrzej. Każde z nich poza jeziorem Bublik ma ponad 10 hektarów powierzchni. Na nim również – jako na jedynym na obszarze koła – obowiązuje zakaz łowienia ryb z łódek. – Popularne zbiorniki, które nie należą do wód PZW, to Jezioro Charzykowskie i mniejsze, ale malownicze Głuche, które znajduje się w Chocińskim Młynie – dodaje wędkarz.
Wybierając się na ryby, warto także zainteresować się Jeziorem Karsińskim i Długim w okolicach Swornegaci. Należą one do Gospodarstwa Rybackiego w Charzykowach i to właśnie tam należy się udać w celu pozyskania określonego pozwolenia. Z wędką można się wybrać także nad wody w powiecie tucholskim, na przykład nad jeziora Stobno, Okiersk, Stążka, Tuchółka, Wysoka, Bysław i Drzycim.
A może nad rzekę?
Jak wiadomo, ryby można łowić nie tylko na tzw. wodach nizinnych. Taka możliwość jest także na rzekach. – W naszym rejonie rzekami udostępnionymi dla wędkarzy są np. Chocina i Brda. Zanim zaczniemy wędkować w tych miejscach, warto jednak zapoznać się z ich specyfiką, bo częściowo są one uznane za wody nizinne, a częściowo za górskie – mówi pan Andrzej. Dodaje, że choć laik nie zauważy różnicy, to jednak warto to wiedzieć, gdyż w przypadku kontroli nieznajomość tych szczegółów może nas drogo kosztować. Dokładny opis poszczególnych odcinków rzek można znaleźć na stronach internetowych konkretnych okręgów wędkarskich.
Zanęta – swojska czy kupiona?
Podstawą udanego połowu oprócz sprzętu jest także zanęta. Zależnie od tego, co chcemy złowić, mamy do dyspozycji różne rodzaje pokarmów. Jak mówi pan Andrzej, ich wybór w sklepach wędkarskich jest bardzo szeroki. Warto jednak pamiętać, że dobre zanęty można również przygotować samodzielnie. – Leszcze i płocie chętnie biorą na ugotowaną kukurydzę. Dobrze wcześniej podkarmić je w miejscu połowu sparzonym zbożem lub kaszą pęczak. Lin z kolei wczesną wiosną lubi przynęty naturalne, np. robaki. Latem natomiast idealne są dla niego gotowce dostępne w sklepach – o zapachu truskawkowym czy miodowym. Węgorz i szczupak to ryby drapieżne, dlatego chętnie biorą na tzw. żywiec, czyli żywe rybki – dodaje pasjonat wędkarstwa. Łowiąc tą metodą, pamiętajmy, że aby małe rybki nadawały się na przynętę, także muszą być odpowiednich rozmiarów.
Istotne jest również to, że łowiąc metodą spławikową i z tzw. gruntu, można jednocześnie używać dwóch wędek. Z kolei łowiąc na spinning – tylko jednej.
A gdy uda się coś złowić...
Samo łowienie to jednak tylko część przyjemnego spędzenia czasu. Potem z okazów można jeszcze coś przygotować w kuchni. Ryby są nie tylko smaczne, ale i zdrowe. To źródło wielu witamin i kwasów omega 3. Warto więc o nich pamiętać, zastanawiając się, co przygotować na obiad. 

Jaki rozmiar?
Wymiary ochronne ryb powinien znać każdy wędkarz. W przeciwnym wypadku w razie kontroli Straży Rybackiej wędkarze narażeni są na mandaty. Przypominamy wymiary i okresy ochronne najpopularniejszych gatunków w wodach okręgu PZW Słupsk.
Okoń: wymiary ochronne do 18 cm i od 40 cm, okres ochronny od 1.03 do 30.04.
Szczupak: wymiary ochronne do 50 cm i od 90 cm, okres ochronny od 1.01 do 30.04.
Lin: wymiary ochronne do 25 cm, brak okresu ochronnego.
Płoć: wymiary ochronne do 15 cm, brak okresu ochronnego.
Leszcz: brak wymiarów ochronnych i okresu ochronnego.
Węgorz: wymiary ochronne do 50 cm, okres ochronny od 1.12 do 31.03.

Na zdjęciu: Andrzej Gierszewski chętnie oddaje się swojemu hobby, jakim jest wędkarstwo.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 25 kwietnia 2019, nr 17/878

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone