Zamknij

Będzie można podzielić się zupą albo chlebem (ANKIETA)

14:50, 07.11.2019 | R.W
REKLAMA
Skomentuj

Jeszcze przed świętami w Chojnicach ma powstać jadłodzielnia. To miejsce, w którym będzie można zostawić produkty lub gotowe dania, by podzielić się z innymi. Zamykana wiata z lodówką ma stanąć w pobliżu stadionu Chojniczanki.

Wygląda na to, że w Chojnicach ma szansę zostać wprowadzona w życie idea foodsharingu, czyli nieodpłatnego dzielenia się jedzeniem. Zasada jadłodzielni brzmi w skrócie: weź, jeśli potrzebujesz albo podziel się, jeśli masz za dużo.

Pomysł na jadłodzielnię kilka lat temu rzuciła Joanna Warczak, która w poprzedniej kadencji była radną. Chodziło o punkt, w którym można zostawić artykuły spożywcze zdatne do zjedzenia, by inni mogli z nich skorzystać. Mimo dobrych chęci wcześniej nie udało się jednak zorganizować takiego miejsca. Był kłopot m.in. z lokalizacją oraz dobrym zaplanowaniem, jak akcja ma wyglądać w praktyce. Nie wystarczy bowiem postawić gdzieś półek na żywność – należy zapewnić odpowiednie warunki przechowywania oraz dbać o porządek. Teraz jest szansa, że jadłodzielnia w Chojnicach jednak powstanie. – Mamy sponsora, który wykona zamykaną wiatę. Będą określone godziny otwarcia – wyjaśnia wiceburmistrz Adam Kopczyński. – Miejsce musi być ogólnodostępne, a przy tym bezpieczne. Uznaliśmy, że dobra lokalizacja to okolice stadionu Chojniczanki, gdzie jest monitoring i w pobliżu są służby, które od czasu do czasu tam zajrzą.

Pod wiatą mają się znaleźć półki i lodówka. Można będzie tam zostawić artykuły, które mają jeszcze odpowiedni termin przydatności do spożycia, a nawet gotowe dania. One jednak muszą być hermetycznie zamknięte i opisane. Na pojemniku powinna się znaleźć data produkcji. Wszystkie wytyczne dotyczące poszczególnych grup produktów znajdą się na ulotkach oraz informacji, która zawiśnie pod wiatą. Sprawdzaniem tego, czy zasady są respektowane oraz dbaniem o porządek zajmą się pracownicy Chojnickiego Banku Żywności oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Chojnicach. – Chcielibyśmy ruszyć jeszcze przed świętami. To dobry moment – ocenia Kopczyński.

Idea jadłodzielni zrodziła się z powodu alarmujących ilości marnowanego jedzenia - według niektórych szacunków do koszy trafia ok. 30 proc. żywności. Podobne miejsce działa na przykład w Toruniu. 

fot. arch.

Czy jadłodzielnia to dobry pomysł?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone