Zamknij

Psa wyłowili kajakarze, a zajęli się nim druhowie

09:00, 07.08.2020 | rw
Skomentuj
REKLAMA

Strażacy z dużym zaangażowaniem starali się uratować młodego pieska, pływającego w rzece Wdzie. Opadającego z sił owczarka ostatecznie wydostali kajakarze. Druhowie z Odrów troskliwie się nim zaopiekowali, za co dostali list z podziękowaniem.

W weekend strażacy odebrali nietypowe zgłoszenie od kajakarzy: we Wdzie topił się pies i potrzebował pomocy. – Na co dzień mamy do czynienia z różnymi sytuacjami; raz pomagamy poszkodowanemu w wypadku, innym razem trzeba uratować zwierzę – mówi Rafał Buszek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
Chcieli wejść do rzeki
Do zdarzenia doszło w gminie Czersk, a najbliżej na miejsce miała jednostka OSP w Odrów i to właśnie ona została zadysponowana nad rzekę. – Wszystko działo się w okolicy Kręgów Kamiennych. Nie zabieraliśmy łodzi, bo jesteśmy miejscowi i znamy ten teren. Rzeka nie jest tam głęboka i chcieliśmy po prostu wejść do wody – opowiada Roman Ossowski, naczelnik OSP w Odrach.
Druhowie mieli ze sobą wodery, w razie czego byli też gotowi ściągnąć dodatkowy sprzęt. Na szczęście nie było to konieczne. Kajakarzom udało się wciągnąć pieska do łódki. – Spłynęli z nim niżej, do Wojtala. Tam pomogliśmy zwierzę wyjąć. Zabraliśmy pieska do remizy. Był zagubiony i przestraszony, ale spokojny – opowiada naczelnik OSP. Wyglądało na to, że suczka jest mieszańcem owczarka niemieckiego i ma około roku.
List z Warszawy
Druhowie zgłosili sprawę do gminnego centrum zarządzania kryzysowego. Zaopiekowali się zwierzakiem i zabrali go do remizy. Bardzo pomocni okazali się też kajakarze, którzy przejęli się losem psa. – Pytaliśmy ich nawet, czy nie chcą go zabrać do domu, bo nie miał żadnej obroży i raczej nic nie wskazywało na to, że właściciel się znajdzie. Ci państwo mieli już jednak inne zwierzęta – mówi pan Roman. Suczka dostała nawet tymczasowe imię – Lady.
Zaangażowanie druhów zostało docenione – do chojnickiej komendy przyszedł list z podziękowaniem. – Nadawcą był mężczyzna z Warszawy, jeden z kajakarzy. Podkreślał profesjonalizm ratowników i ich życzliwe podejście. Takie słowa uznania są dla nas na pewno bardzo miłe – podkreśla Rafał Buszek.
Szukają właściciela
Strażacy przypuszczają, że ktoś najprawdopodobniej chciał się pozbyć zwierzęcia. – Gdyby pies po prostu wpadł do wody, trzymałby się brzegu, a nie płynął wzdłuż rzeki. To wygląda, jak gdyby chciał dogonić swojego pana – uważa Andrzej Kuchenbecker, komendant gminny OSP w Czersku. – Być może ktoś wyrzucił go z kajaka i odpłynął.
– Jeśli ktoś płynąłby z pieskiem, który wpadł do rzeki, nie wyobrażam sobie, że nie próbowałby ratować zwierzaka albo nie czekałby na pomoc – dodaje Roman Ossowski.
Ostatecznie suczka trafiła pod opiekę Urzędu Miejskiego w Czersku. Teraz jednostka poszukuje jej właściciela lub osób mogących udzielić informacji na jego temat. Jeśli opiekun nie znajdzie się w ciągu dwóch tygodni, piesek zostanie przekazany do adopcji lub trafi do schroniska.

Numery do kontaktu w sprawie suczki: 52 395 48 14 lub 609 338 809 (należy dzwonić w godzinach pracy Urzędu Miejskiego w Czersku).

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 23 lipca 2020, nr 30/943.

fot. UM w Czersku

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz