Zamknij

Można śmigać, tylko trzeba uważać na chwasty i mokrą glinę

17:00, 17.09.2020 | dtn
Skomentuj Budowa ścieżki rowerowej z Brus do Zalesia kosztowała ok. 1,4 miliona złotych.
REKLAMA

Zakończyła się budowa ścieżki rowerowej z Brus do Zalesia. Niestety trakt urywa się przed wioską i rowerzyści dalej jadą albo chodnikiem, albo niebezpieczną drogą 235. – Może zrobić jakąś drogę tymczasową? – proponował na sesji Marcin Cysewski.

Nowy trakt rowerowy z Brus do Zalesia ma blisko trzy kilometry długości. Jest utwardzony asfaltem. – Inwestycja jest odebrana. Teraz będą drobne poprawki porządkowe – mówił na sesji burmistrz Brus Witold Ossowski. Rzeczywiście ścieżka jest już oblegana przez miłośników jednośladów, choć nie tylko. – Ludzie jeżdżą na rolkach albo spacerują z wózkami dziecięcymi – mówił Marcin Cysewski. Radny dodał, że bardzo się cieszy z traktu i sam na sesję przyjechał rowerem. Dodał, że o tę ścieżkę proszono już w latach 90., gdy on był jeszcze członkiem rady sołeckiej Gacnika. – Długo to trwało, ale w końcu jest – mówił.
Urywa się
Cysewski dostrzegł jednak kilka mankamentów. To m.in. wchodzące na ścieżkę chwasty. – Jak popada, to jej już widać nie będzie. Może zobowiązać Zarząd Dróg Wojewódzkich, żeby się tym zajął – zastanawiał się. Najbardziej jednak ubolewał nad tym, że ścieżka kończy się przed wjazdem do samej wioski, czyli Zalesia, i do samych Brus. Nie ma połączeń z dalszymi traktami. – Chodzi o to, żeby nie pchać się ulicą Gdańską w Brusach albo przez Zalesie, bo jest tam bardzo niebezpiecznie – mówił. Sugerował, by może szczególnie w przypadku wioski zrobić jakiś tymczasowy przejazd. Dodał też, że zjazdy na pola są wyasfaltowane, ale ten przy Gacniku nie. – Może jakoś to utwardzić – mówił. – Jak na ścieżkę dostanie się glina i popada, to może być naprawdę niebezpiecznie.
Utwardzą przy Gacniku
Burmistrz odpowiedział, że z uwagami dotyczącymi ścieżki się zgadza. Problem z niektórymi kwestiami spowodowany jest tym, że projektowana była przebudowa drogi wojewódzkiej 235. – Projekt jednak upadł – przypomniał. Gdyby był realizowany, na pewno ścieżka wiodłaby też przez Zalesie. – Brakuje też wylotu z Brus, a ścieżka była w projekcie drogowym – mówił Ossowski.
Na pewno zostanie utwardzone miejsce przy Gacniku. – To wykonamy dodatkowo, aby było czysto i bezpiecznie. Tam wylejemy asfalt – informował włodarz. Dodał, że pod koniec sierpnia ma spotkanie z dyrektorem Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. – Będziemy omawiać m.in. kwestie związane z brakującymi elementami na ścieżce. Poruszymy też sprawy porządkowe – zapewniał.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 27 sierpnia 2020, nr 35/948.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz