Zamknij

Nowy prezes w Red Devils Chojnice. Są pierwsze kontrakty

16:46, 31.07.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

„Czerwone Diabły” mają nowego lidera. Tomasz Mrozek-Gliszczyński zastąpił Natalię Dalecką na stanowisku prezesa Red Devils. Jeden z założycieli klubu ma mało czasu na zbudowanie kadry zespołu, budżetu oraz planu na najbliższe rozgrywki Futsal Ekstraklasy. Praktycznie od razu zakasał rękawy. Pierwszą dobrą wiadomością jest przyznanie licencji na grę w nowym sezonie. To jednak dopiero początek drogi, z pewnością niełatwej i bardzo krętej. Nowy szef chojnickiego piekła odniósł się do sytuacji z Chojniczanką. – Na pewno w tym wszystkim zabrakło poszanowania dla Red Devils, ich działaczy i sympatyków, a „pomoc” to była tylko retoryka, mijająca się z faktami i to mocno.

Tomasz Mrozek-Gliszczyński chciałby podnieść klub z kolan. - Z Red Devils związany jestem od momentu powstania drużyny. Przez jakiś czas działałem w cieniu, trochę doradzałem, z małym zaangażowaniem. W sytuacji kiedy okazało się, że jest problem, że drużyna ekstraklasy może przestać istnieć, postanowiłem bardziej się zaangażować, choć broniłem się przed wejściem do zarządu klubu. Zaczęło się od tego, że przyszedłem na spotkanie komisji sportu, z inicjatywy Natalii i Macieja. Namawiano mnie dość długo do pracy w zarządzie. Chyba nawet już od początku poprzedniego sezonu padały takie propozycje, aby być w strukturach. Konsekwentnie jednak odmawiałem. Teraz trzeba było zareagować. Zaproponowano mi, abym  został twarzą tego trudnego projektu i się zgodziłem – powiedział Mrozek-Gliszczyński.

Mrozek-Gliszczyński nie jest postacią anonimową w futsalu. Przed laty pomagał i wspierał Holiday Chojnice. Był także przez dwa lata członkiem zarządu Red Devils, które zresztą pomógł założyć w połowie lat 90. Jakie były pierwsze decyzje? – Mamy licencję, podpisujemy umowy z zawodnikami. Zostaje z nami Oleg Nehela, zostaje Piotr Kręcki, w sobotę przylatuje do Polski Janis Pastars, są przygotowane kontrakty dla kilku innych zawodników, którzy już byli z klubem związani i liczę na to, że gdy ukaże się to wydanie „Czasu”, te kontrakty będą już podpisane. Zaprosiliśmy na testy nowych zawodników i jeśli któryś z nich się sprawdzi, zostanie w klubie. Od 1 sierpnia ruszamy z przygotowaniami. Jak pewnie już wszyscy wiedzą, nie będzie z nami Medona, Kollára, Silvy czy Świtonia, którzy już wyjechali stąd kilka tygodni temu. Cieszę się, że w ogóle będziemy grać. Jak wiadomo, już w lipcu wycofał się Brzeg. Było blisko, żeby jeszcze jeden klub przestał istnieć. Ten sezon będzie bardzo ciekawy. Dobrze, że wróciły play-offy. Będziemy walczyć – dodał.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%