Zamknij

Fortuna I liga. Chojniczanka piętnasty raz zagra z GKS-em Tychy

12:39, 30.08.2019 | M.S.
REKLAMA
Skomentuj

Chojniczanka w piątek o godz. 20.00 rozpocznie kolejne spotkanie w Fortunie I lidze. Przeciwnikiem MKS-u w 7. kolejce będzie GKS Tychy. Zespoły z Pomorza i Górnego Śląska po raz piętnasty powalczą o ligowe punkty.

GKS Tychy to drużyna, która bardzo „leżała” Chojniczance. Bilans gier między chojniczanami i tyszanami mówi sam za siebie. MKS przegrał tylko jeden z 14 pojedynków. Żółto-biało-czerwoni ugrali na ekipie z Górnego Śląska 27 punktów na 42 do zdobycia, włączając w to mecze zarówno w II, jak i I lidze. Ostatnie starcie zakończyło się wygraną zespołu Macieja Bartoszka aż 4:1. Przez nieco ponad trzy miesiące sporo zmieniło się w obu klubach. W Chojniczance doszło do roszad w sztabie szkoleniowym i kadrze. Natomiast w Tychach zmienił się m.in. prezes. Został nim były dyrektor zarządzający klubu z Mickiewicza 12 – Leszek Bartnicki, który ostatnio rządził w III-ligowym Motorze Lublin. Oczywiście pojawi się na piątkowym spotkaniu.
– W Chojnicach czułem się dobrze. Pozostawiłem tu wielu znajomych. W Lublinie pracowałem przez 30 miesięcy. W lipcu przeniosłem się na Śląsk. Pod względem rodzinno-osobistym nic się nie zmieniło od czasu mojego pobytu w Chojnicach. Mam żonę Basię, synów Adama i Kamila. Obaj trenują piłkę nożną w Motorze – powiedział.

Dużo strzelają

Chojniczankę i GKS dzielą w tabeli tylko dwa punkty. Jednak gdy spojrzymy na styl prezentowany przez obydwie ekipy, widzimy, że zdecydowanie lepiej wyglądają tyszanie. Zespół Ryszarda Tarasiewicza gra ofensywny futbol. Świadczy o tym 13 zdobytych goli w sześciu spotkaniach. Taktyka „wszystko albo nic” sprawdza się po części. Świadczą o tym trzy zwycięstwa i trzy porażki. GKS pokonał znajdujących się w strefie spadkowej Odrę i Chrobrego oraz spadkowicza z PKO Ekstraklasy Zagłębie Sosnowiec. Sposób na tyszan znaleźli za to Radomiak, Sandecja i GKS 1962.
Podopieczni Tarasiewicza z dziewięcioma oczkami zajmują 11. miejsce. Ambicje działaczy klubu z Tychów sięgają zdecydowanie wyżej. – W Sosnowcu odczarowaliśmy obce boiska. W poprzednich spotkaniach gra była lepsza niż wyniki. Do Chojnic jedziemy w dobrych nastrojach. Cieszy mnie to, że strzelamy najwięcej goli. Fakt, że Chojniczanka ma na koncie dwie porażki z rzędu, nie powinien w żadnym wypadku rzutować na nasze podejście. Mam nadzieję, że będziemy świadkami ciekawego spotkania. Przy całej sympatii do gospodarzy wierzę głęboko, że punkty pojadą do Tychów – dodał Bartnicki.

Starzy znajomi

Nie tylko Bartnicki ma w CV wpisaną Chojniczankę. Mniej lub więcej czasu na stadionie przy „M12” spędzili Konrad Jałocha, Marcin Biernat czy Sebastian Steblecki. Ten pierwszy świętował z klubem awans z II do I ligi przed sześcioma laty. Biernat był przez dłuższy czas podstawowym obrońcą żółto-biało-czerwonych. Wywalczył z Chojniczanką 5. miejsce na zapleczu PKO Ekstraklasy oraz doszedł do ćwierćfinału Pucharu Polski. Najmniej spotkań w Chojnicach rozegrał Steblecki. Przyszedł zimą za trenera Krzysztofa Bredego. Zagrał w 13 meczach i nie strzelił bramki.

Trudny teren?

„Wygraliśmy na trudnym terenie” – takie słowa często słyszymy z ust trenerów drużyn przyjezdnych. Wiadomo, że wypowiadane są bardziej z szacunku do rywala  niż opisują stan faktyczny. Spójrzmy na liczby. MKS w ostatnich sześciu miesiącach rozegrał 10 spotkań w Chojnicach. Przegrał połowę z nich. Wygrał trzy – 5:1 z Garbarnią, 4:1 z GKS-em Tychy oraz 1:0 z Termalicą. Szans na poprawę domowej statystyki będzie jeszcze dużo. Chojniczanka rozegra jeszcze siedem spotkań z rzędu u siebie – kolejno z GKS-em Tychy, Stomilem, GKS-em Bełchatów, Radomiakiem, Rakowem (Puchar), GKS-em 1962 i Odrą. Musi w nich zdobyć jak najwięcej punktów, ponieważ wiosną chojniczanie będą biegać głównie po obcych boiskach.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone