Zamknij

Hanys z Chojnic rodem. Historia Czesława Lenca

11:55, 08.05.2020 | M.S.
Skomentuj
REKLAMA

Piłką nożną interesował się jeszcze przed II wojną światową - futbol był jedną z nielicznych rozgrywek w tamtych czasach. Atak zbrojny nie zahamował jego pasji. Uchodził za największy talent, jaki narodził się na chojnickiej ziemi w tych trudnych latach. Przebojem wdarł się najpierw do podstawowego składu Chojniczanki, a następnie Lechii Gdańsk. Do dziś zajmuje trzecie miejsce w klubie z Trójmiasta pod względem liczby spotkań w Ekstraklasie. Poznajcie Czesława Lenca – legendę „Dumy Trójmiasta”, który powstrzymywał ataki takich piłkarzy jak Gerard Cieślik, Ernest Pohl czy Lucjan Brychczy.

Czesław Lenc urodził się w Chojnicach już po wyzwoleniu z zaboru pruskiego, 14 marca 1926 roku. Nigdy nie wyróżniał się wzrostem. Jednak gdy wchodził na boisko, uwypuklały się jego największe zalety – zadziorność, waleczność i nieustępliwość. Grał ostro, ale w stylu fair play. Jako mały chłopiec podpatrywał dorosłych mężczyzn kopiących piłkę. Gdy miał sześć lat, drużyna przeniosła się z boiska w Lasku Miejskim na obiekt zbudowany na wysuszonym Jeziorze Cegielnianym (obecny stadion). Mały Czesio na pamięć znał czołowych zawodników oraz ich ksywy – napastnik „Jochas” (Jan Joachimczyk), wykonawca karnych „Pietrucha” (Czesław Pietruszka), czołowy obrońca „Martyna” (Jan Lewiński) czy bramkarz „Bomba” (Aleksander Elas). Gdy Lenc miał 13 lat, regularnie już kopał piłkę. Nie interesowały go inne sekcje – kolarska, bokserska czy hokeja na lodzie. Chciał zostać piłkarzem i dopiął swego. Jego marzeń nie przekreśliły działania militarne podczas II wojny światowej.

Chojniczanka szybko stanęła na nogi po uwolnieniu miasta spod okupacji niemieckiej. Klub funkcjonował już w czerwcu 1945 roku. Z końcem września 1945 roku drużyna wzięła udział w eliminacjach do klasy A (najwyższa liga w okręgu). Zespół z Chojnic w cuglach wygrał rozgrywkę, pokonując Wisłę Grudziądz, GKS Grudziądz, ZZK Chojnice, PKS Tur Grudziądz i Legię Chełmża. Chojniczanie w pięciu meczach zdobyli dziewięć punktów (wówczas za wygraną otrzymywano dwa punkty, a za remis jeden).

Cała historia o piłkarzu z Chojnic w bieżącym wydaniu "Czasu Chojnic". Zapraszamy do lektury.

(M.S.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz