Zamknij

Dom kultury za dziesięć milionów

08:30, 20.04.2021 | E.K
Skomentuj Elewacja ma także zostać zmieniona. Na zdjęciu Anna Orlikowska, dyrektorka centrum kultury w Brusach.
REKLAMA

Po rocznej przerwie ruszą prace związane z przebudową Centrum Kultury i Biblioteki w Brusach. Koszt ostatniego etapu to 6,5 miliona złotych. Do tego trzeba będzie doliczyć jeszcze wyposażenie.

We wtorek miała zostać podpisana umowa z wykonawcą ostatniego etapu przebudowy centrum kultury w Brusach. Prace powinny ruszyć lada chwila, a do zrobienia jest jeszcze sporo. Warto przypomnieć, że kompleksowa modernizacja zaczęła się w 2019 roku. W ubiegłym roku prace stanęły ze względu na brak środków. Urząd Miejski w Brusach liczył na to, że uda się otrzymać fundusze z urzędu marszałkowskiego. Niestety, wniosek na pół miliona złotych przepadł, ponieważ środki zostały spożytkowane na walkę z pandemią koronawirusa. Przez około rok nic się na placu budowy nie działo.
Od podłogi po sufit
Obecnie budynek jest w stanie surowym zamkniętym. Są wymienione okna i drzwi, są wylane podłogi. W ostatnim etapie do wykonania zostały prace wykończeniowe: kładzenie płytek na ścianach i posadzkach, wykonanie instalacji nagłośnieniowej, zrobienie elewacji, zamontowanie windy, schodołazu i kurtyny.
Po remoncie ma się sporo zmienić. W pomieszczeniach piwnicznych będą nowe toalety i prysznice, a w miejscu, gdzie kiedyś funkcjonowała tzw. kuźnia, będzie się mieściło kino dla około 30 osób. Powierzchnie magazynowe mają być zlokalizowane pod salą główną.
Jeżeli chodzi o parter, to najważniejszą zmianą będzie winda, która zawiezie gości na wszystkie kondygnacje. Zaplanowana jest też toaleta dla niepełnosprawnych. Zmieni się również wygląd małej sali tanecznej i przede wszystkim sali głównej. Już widać zarys nowej sceny i schody do niej wiodące. Na piętrze będzie się mieścić biblioteka. Zniknęła natomiast stara galeria, w jej miejscu będą nowe pomieszczenia – m.in. biurowe – i gabinet dyrektorki.
Kosztowna sprawa
By moc przystąpić do ostatniego etapu robót, trzeba było zabezpieczyć w budżecie aż 6 mln zł. Po przetargu okazało się, że brakuje jeszcze 600 tys. zł. Radni dokonali stosownych zmian w budżecie na minionej sesji. – Dowiedzieliśmy się, że marszałek przyznał nam pół miliona złotych z PFRON-u. W zeszłym roku się nie udało. Znowu złożyliśmy wniosek i udało się pozyskać te środki – informuje Witold Ossowski, burmistrz Brus.
Ale to nie koniec wydatków, bo będą potrzebne jeszcze środki na wyposażenie. – Ubiegamy się jeszcze o dofinansowanie z Funduszu Inwestycji Lokalnych – informuje włodarz. Cała inwestycja może więc kosztować ponad 10 mln zł. Dofinansowanie, które udało się dotychczas zdobyć – oprócz pół miliona od marszałka – to jeszcze 2 mln zł z ministerstwa kultury. Obiekt ma być gotowy w tym roku.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 1 kwietnia 2021, nr 13/979.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

Bruszanin Bruszanin

6 0

Remont za taką kasę? Tej sprawie powinno się przyjrzeć CBA, oj powinno! Coś mi tu przypomina serial "Ranczo". Mam rację czy nie? 14:17, 20.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AdminAdmin

2 0

To jest śmieszne dla niektórych ale tak naprawde jest to tragiczne. Za takie pieniądze można by wybudować nowy wielki wypasiony obiekt z dodatkowymi salami, miejscami noclegowymi dla przyjezdnych zespołów itp. A jest tu mowa tylko o remoncie. Szkoda ze normalne firmy nie moga wygrać takich przetargów 14:33, 23.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%