Zamknij

O duchownym, co lubił jeść jabłka

08:30, 08.05.2021 | E.K
Skomentuj Krzysztof Gradowski książkę o powołaniach zaczął pisać w 2019 roku.
REKLAMA

Krzysztof Gradowski z gminy Brusy przygotował kolejną książkę. Miała ona ujrzeć światło dzienne w ubiegłym roku, ale pandemia pokrzyżowała plany. Tym razem publikacja dotyczyć będzie powołań kapłańskich i zakonnych z parafii w Łęgu.

Krzysztof Gradowski kilka lat temu napisał książkę „Pomorska emigracja do Brazylii w II połowie XIX wieku”. Zawarte są w niej informacje dotyczące m.in. ponad 400 osób, które wyemigrowały z łęskiej parafii.
Luźne kartki
Miłośnik lokalnej historii nie poprzestał jednak na jednej publikacji. Już ma gotową następną. Co prawda jeszcze na luźnych kartkach, ale niedługo zamierza z nich przygotować książkę. – Na razie to jeszcze rękopis – mówi. Nowe wydawnictwo będzie o zupełnie innej tematyce, ale też związanej z Łęgiem. Tym razem będzie dotyczyło powołań kapłańskich i zakonnych osób z parafii w Łęgu. – Roboczy tytuł to „Powołania kapłański i zakonne z parafii pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Łęgu” – informuje autor. Nie wyklucza jednak, że może to się jeszcze zmienić.
Publikacja dotyczyć będzie osób, które pochodziły z parafii i przyjęły święcenia kapłańskie lub zakonne. Krzysztofowi Gradowskiemu udało się ustalić, że było ich około 50. – To 21 powołań kapłańskich i 28 zakonnych – informuje. Informacji do książki szukał w różnych źródłach, ale sporo z nich znalazł w archiwum w Pelplinie. I tu zaskoczenie było ogromne, ponieważ przeglądając jedną z książek, nie wyczytał nic o pewnym księdzu. – Informacja o nim była dopiero w rękopisie – dodaje.
Kawał historii
Póki co najstarszą odkrytą postacią, która wywodzi się z parafii Łąg i została księdzem, był Lambert Szymon Żabiński, który święcenia kapłańskie przyjął w 1800 roku. – Brak jest tak naprawdę źródeł o powołaniach z tej parafii z XVII i XVIII wieku, a na pewno one były – dodaje autor.
Podkreśla, że problemu nie było z informacjami o osobach, które swe życie poświęciły Bogu po drugiej wojnie światowej. – Sporą wiedzę mieli też mieszkańcy Łęga, którzy wskazywali, w której rodzinie był ksiądz, zakonnik czy siostra zakonna – wspomina. Docierał do rodzin, ale przeprowadził również rozmowy z żyjącymi osobami. Zamysłem Gradowskiego nie było stworzenie typowego biogramu czyli zwięzłego życiorysu. – Chodziło mi o to, żeby dana postać niosła jakieś przesłanie dla potomnych – tych, którzy przeczytają tę książkę – mówi. – Innymi słowy, to ma być biogram z przesłaniem.
Autor starał się pokazać jakąś ciekawostkę z życia danej osoby. Zdarzyło się, że jeden z księży poszedł „na pachtę”, bo miał ochotę na jabłka, z kolei jedna z sióstr opisywała, że ma okrągłą rocznicę ślubów zakonnych i już teraz... czas oczekiwać na śmierć.
Może w tym roku
Książka jest praktycznie już gotowa. Jej promocja miała się odbyć w ubiegłym roku, dokładnie 24 maja. – W Łęgu była zaplanowana prymicja Patryka Ważyńskiego – mówi Krzysztof Gradowski. Przy okazji tego wielkiego wydarzenia zakładano, że odbędzie się też prezentacja publikacji. Jednak sprawy związane z pandemią koronawirusa pokrzyżowały plany wydania i promocji książki. – Mam nadzieję, że w tym roku ta książka ujrzy światło dzienne – dodaje Gradowski.

Autor zwraca się do Czytelników z prośbą: jeśli ktoś ma zdjęcia albo obrazki prymicyjne osób zakonnych i księży, którzy pochodzą z parafii Łąg, byłby wdzięczny za ich użyczenie.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 22 kwietnia 2021, nr 16/982.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%