Zamknij

Zadanie dla agencji SEO z Warszawy i innych miast: błyskawiczna szybkość strony

15:30, 28.05.2019 | materiały partnera

Jeśli twoja strona lub sklep internetowy ładuje się dłużej niż 3 sekundy, to przegrałeś. Stracisz potencjalnych klientów, a Google da ci niższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Dlatego jednym z najlepszych pomysłów na skuteczne pozycjonowanie strony, jest jej przyspieszenie.

O tym na jakiej pozycji w wyszukiwarce Google znajdą się linki do twojej witryny, decyduje ponad 200 czynników. Jakich? Tego dokładnie nie wiadomo. Właściciele giganta z Doliny Krzemowej nie ogłosili pełnej listy. Specjaliści od pozycjonowania stron (sprawdź klikając agencja SEO Warszawa) wykorzystują wskazówki Google oraz własne doświadczenie.

Pozycjonowanie SEO i szybka strona = więcej użytkowników i lepsze miejsce w rankingach

Zamiast próbować sprostać wszystkim możliwym do przewidzenia wymaganiom, agencje interaktywne mogą skoncentrować się na działaniach, które przyniosą najwięcej korzyści.

Takie podejście znane jest jako Zasada Pareto lub metoda 80/20. Mówi ona, w dużym skrócie, że w wielu dziedzinach życia 20 procent działań daje nam 80 procent rezultatów. Konkretne liczby nie są ważne, chodzi o samą idę minimalnego wysiłku i maksymalnych efektów. Czy można ją zastosować w pracy agencji SEO w marketingu internetowym?

Na pewno jednym elementem, który przyniesie olbrzymie efekty, jest poprawienie szybkości strony internetowej. Dlaczego?

Jako właścicielowi strony, serwisu czy sklepu internetowego zależy ci na jak największym ruchu. Im więcej osób wejdzie na twoją witrynę, tym możesz więcej zarobić. Natomiast zbyt długo ładująca się strona odstraszy potencjalnych klientów.

Internauci nienawidzą tarć: porzucą stronę, która nie zapewni im komfortu szybkiego dostępu do informacji lub usług.

Jednocześnie szybkość strony ma olbrzymi wpływ na miejsce w wynikach wyszukiwania. Google ogłosiło niedawno, że wolne witryny są karane niższymi pozycjami w rankingu. Powód jest jasny: ludzie chcą jak najszybciej uzyskać potrzebne informacje. Tak naprawdę chcą ich natychmiast: w mniej niż sekundę.

Dotychczas liczyła się przede wszystkim szybkość ładowania stron na komputerach stacjonarnych. Teraz została rozszerzona na urządzenia mobilne, przede wszystkim smartfony i tablety (Mobile-First Index).

Ponad połowa użytkowników rezygnuje z wizyty na stronie, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy (tymczasem w ubiegłym roku średni czas pełnego załadowania strony wynosił aż 15 sekund) - przypomina Google. To ważne, biorąc pod uwagę, że na całym świecie większość ruchu w sieci pochodzi z urządzeń mobilnych.

Szybkość ładowania strony zależy od wielu czynników, m.in. wielkości obrazów, hostingu, konstrukcji witryny, liczby wtyczek, a wreszcie łącza i urządzenia z którego korzysta internauta. Seowiec powinien zrobić wszystko, żeby zminimalizować tarcia występujące z powodu witryny.

Naturalnie marnej jakości strona nie podbije rankingu wyszukiwarek samą szybkością. Dlatego warto wynająć specjalistów - np. z D2M, agencji SEM z Warszawy - którzy zadbają również o inne elementy pozycjonowania. Wśród nich jest m. in. poprawa jakości treści (tekstów, filmów, grafik), nasycenie słowami kluczowymi, optymalizacja budowy witryny czy zapewnienie dobrej jakości linków prowadzących do strony.

Podsumowując: szybkość witryny jest jednym z najważniejszych elementów wpływających na pozycjonowanie strony. Owocuje większym ruchem oraz lepszymi miejscami w bezpłatnych czyli organicznych wynikach wyszukiwania. Zadaniem agencji SEO jest zatem uwzględnienie tego czynnika podczas pracy nad optymalizacją strony.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone