Zamknij

Udostępnijźródło: Schronisko dla zwierząt w Chojnicach Przytulisko

Przykro nam, że Balbina po raz trzeci straciła dom... Została adoptowana z naszego Schroniska jako młodziutka sunia. Po trzech latach, niestety, wróciła, ponieważ jej Pan zachorował i nie było cienia szansy, by jeszcze kiedykolwiek mógł się nią opiekować. Wróciła do nas pogryziona przez psy sąsiadów, w bardzo kiepskiej kondycji, smutna, zamknięta w sobie... Ożywiała się jedynie na widok wolontariuszy i pracowników licząc, że zostanie zabrana z boksu. Balbina przebywała u nas pięć miesiący; dała się poznać jako łagodna, nieco lękliwa wobec innych psów, tolerująca dzieci i koty sunia. Wyprowadzana regularnie z kojca - po kilku susach - uspokajała się i szła przy nodze. Nauczyła się aportować piłki, siadać, zostawać. Wychodziła na spacery w towarzystwie boksera, Benka i psokowca, Niko. Wiosną 2016 roku z radością powitaliśmy ludzi, którzy przyjeżdżali do Balbi wielokrotnie z daleka, nawet na całe dnie... Kiedy po miesiącu spotkań zabrali ją do siebie, sądziliśmy, że to dom ostatni, na zawsze, na całe życie Balbiny... dom, w którym piękna Ruda mieszkała z Rudym - kotem... Niestety, stabilizacja i tym razem nie była pisana tej wspaniałej dziewczynie. Wierzymy, że jest gdzieś mądry, poważny Człowiek, który pokocha Balbinę na zawsze i już nigdy nie odda, bo przecież to pies idealny. https://www.facebook.com/608605589187601/posts/2178323515549126/


komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© czas.tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone